fbpx
9218435423.8dd5717.ffccbd451066455b895ad46a556de368

Dim Sum Garden

W bliskim sąsiedztwie Galerii Dominikańskiej znajduję się prestiżowy budynek OVO. To właśnie w nim wybrałam kolejną restaurację, w której zjadłam lunch - Dim Sum Garden.

Na stronie restauracji można wyczytać, że stworzyli menu w oparciu nie tylko o regionalne chińskie przepisy, ale także z inspiracji z przeróżnych zakątków Azji. Brzmi mega zachęcająco. Przed wejściem do restauracji stoi “potykacz” na którym wypisana jest oferta lunchowa.

Od momentu przekroczenia drzwi wejściowych można poczuć przyjemną atmosferę i dobrą energię, która nie tylko bije od obsługi, ale również od samego wnętrza lokalu.

Po wybraniu miejsca kelnerka podaje menu oraz kartę z pozycjami lunchowymi. Mnie interesuje ta druga. Mamy parę opcji do wyboru:

  • zupa – 7 zł
  • danie – 21 zł
  • zupa + danie – 23 zł
  • zupa + danie + lemoniada / kawa – 27 zł
  • zupa + pierogi Dim Sum (8 szt.) – 21 zł
  • zupa + pierogi Dim Sum + lemoniada / kawa – 25 zł

Zupa przez cały tydzień (pn. – pt.) jest stała. Dania oraz pierożki każdego dnia są inne. Tego dnia restauracja zaporoponowała:

  • zupa tygodnia – chińska pomidorowa
  • danie – wieprzowina ostro – kwaśna z ryżem jaśminowym
  • dim sum – kaczka, dynia, indyk ( można wybrać dwa lub jeden rodzaj)

Razem ze znajomym zdecydowaliśmy się na zupę. Dodatkowo ja dobrałam pierożki ale tylko z kaczką + sos spicy mayo, a kolega danie – wieprzowinę. Naszymi napojami była lemoniada, dla mnie bez cukru 😉

Jako pierwsze na stoliku pojawiły się lemoniady cytrynowe. Polecam w szczególności z opcją bez cukru. Ma moc, a ta słodzona zabija smak lemoniady.

Czas na chińską pomidorową.

Zupa gotowana na wywarze warzywnym, z dodatkiem widocznych pomidorów oraz dymki. Niech Was nie zmyli jej widok, to nie makaron a roztrzepane jajko. Nie można nastawiać się na ‘’naszą‘’ pomidorową z azjatyckim akcentem, ponieważ będziemy zawiedzeni. Uważam, że wywar powinien oddać smak warzyw, z którymi został ugotowany. Tu niestety czułam wszystko osobno a w większości wodę. Byłam już kiedyś w Dim Sum Garden i uważam, że to najgorsza zupa na jaką tam trafiłam.

Tym bardziej nie mogłam doczekać się zamówionych przeze mnie pierożków z kaczką. Wszystkie pierożki podawane są w bambusowych koszach. Standardowo dodawany jest sos sojowy, jednak można domówić ten na który ma się ochotę. W moim przypadku był to sos spicy mayo.

To danie mnie nie zawiodło, jest przepyszne. Smaczne, cienkie ciasto, a w nim idealne nadzienie, którego jest dużo. Najlepiej włożyć całego pierożka do buzi i po prostu odpłynąć. Są tak dobre, że aż ciężko było mi oddać jednego na spróbowanie znajomemu. Mogłabym tu rozpisywać się o nich do upadłego, ale zamiast tego zachęcam aby pójść, zjeść i samemu przekonać się jak te pierożki są pyszne. Mój znajomy strasznie zazdrościł mi mojego wyboru.

Dla przypomnienia kolega zamówił wieprzowinę ostro – kwaśną z ryżem jaśminowym.

Kawałki wieprzowiny pociętej w paski, w panierce, oblane sosem i podane na brokule, który był przepyszny. Lubię jeść pikantne potrawy. Ta ostrość miała tylko w nazwie. Za to można było wyczuć kwaskowy smak. Samo mięso bez zarzutów, jednak połączenie go z jego panierką i tym sosem mój kolega z przymrużeniem oka podsumował jako “schabowy w sosie”. Danie smaczne, jednak w żaden sposób nie może równać się z przepysznymi pierożkami Dim Sum.

Wizyta w tej restauracji to czysta przyjemność. Lunch był bardzo sprawnie wydawany. Jest to super opcja dla osób, które mają mało czasu w ciągu dnia. Przemiła obsługa sprawia, że każdy gość czuję się najważniejszy. Dodatkowo miła niespodzianka czeka nas przy płaceniu rachunku. Kelnerka podaje mini kosz bambusowy w którym jest paragon a oprócz tego ciasteczka z wróżbą. Nie trzeba wierzyć w przepowiednie zawarte w ciasteczku, ale na pewno wywołają u nas uśmiech z którym wróci się tu ponownie.

Dim Sum Garden
ul. Podwale 83, Wrocław
Facebook – Instagram