fbpx
9218435423.8dd5717.ffccbd451066455b895ad46a556de368

Gastropub Wrocławska – o mały włos za dużo

W bliskim sąsiedztwie wrocławskiego rynku znajduje się Gastropub Wrocławska. To tu razem z kolegą wybraliśmy się ostatnio na lunch.

Przed wejściem w gablocie znajduję się oferta lunchowa na cały tydzień. To menu jest dostępne w restauracji od pn. do pt. w godzinach od 12 do 16.

W dniu, w którym odwiedziliśmy Gastropub Wrocławska mieliśmy do wyboru:

  • zupa – rosół z makaronem
  • danie główne – schabowy, ziemniaki z koperkiem oraz surówka z kiszonej kapusty
  • danie szefa kuchni – udko kacze z modrą kapustą i kluskami śląskimi

W najprzeróżniejszych zestawieniach:

  • zupa – 9,99 zł
  • danie główne – 16,99 zł
  • danie szefa kuchni – 24,99 zł
  • zupa + danie główne – 20,99 zł
  • zupa + danie szefa kuchni – 27,99 zł

Dodatkowo do każdego zestawu mamy wodę lub colę w promocyjnej cenie 2 zł. Wybraliśmy dwa różne dania z zupą.Pierwsze pojawiły się zupy. Z wyglądu bardzo apetyczne. Widać dużo warzyw oraz kawałki mięsa, mniam. Chcę powąchać, aż nagle w moim rosole dostrzegłam czarny włos B/ 

Dyskretnie poprosiłam o wymianę na nową porcję. Takie sytuacje nie zdarzają się często, a na pewno nie powinny. Zaczęłam zastanawiać się czy ten włos zostanie tylko wyjęty z mojego talerza czy jednak dostanę całkiem nową zupę. W oczekiwaniu najadłam się dużo strachu. Rosół kolegi bez włosa, z dużą ilością marchewki i pora. Z kawałkami kurczaka, zielem angielskim oraz z natką pietruszki. Po paru minutach pojawia się już mój drugi rosół. Uff, jest całkiem w innym wydaniu niż ten wcześniejszy 😉 Jestem pewna, że to całkiem nowa porcja. Ma mniej warzyw niż ten wcześniejszy, ale nadal wygląda apetycznie.

W smaku nie najgorsza. Czuć wywar warzywno mięsny, ale nie intensywnie. Nie przyprawiona, a szkoda ponieważ miała zadatki na miano dobrej zupy. Po całej akcji z włosem nie mogłam doczekać się drugich dań. Oba pojawiły się w tym samym czasie 😉

Ja wybrałam opcję szefa kuchni – udko kacze z modrą kapustą i kluskami śląskimi.

Widok bardzo zachęcający do jedzenia. Skórka tłusta, nie podpieczona więc odsunęłam na bok. Mięso bardzo dobre, soczyste. Kluski gumowate, twarde i bez smaku. W kapuście dużo rodzynek i na pewno za dużo cukru.

Danie kolegi czyli schabowy.

Ziemniaki oraz surówka zostały przykryte dużym schabowym. Dobrze rozbity, ale bardzo cienki. Jeśli chodzi o smak to znowu jak dla przedszkolaków, czyli bez przypraw. Ziemniaki za to bardzo dobre. Wreszcie ktoś posolił wodę w której się gotowały. Bardzo lubię surówki z kiszonej kapusty. Tej nie polubię. Była z dodatkiem papryki konserwowej, która puściła cały ocet w surówkę. Kolega dodatkowo zamówił lemoniadę, która była smaczna i orzeźwiająca.

Jeśli chodzi o obsługę to bardzo miła, oprócz pani, która tego dnia stała za barem. Do restauracji można przyjść w gronie znajomych. Szkoda, że dania są bardzo nierównomierne smakowo. Jedne bardzo dobre, inne zaś w ogóle bez smaku. Menu stałe jest ciekawe, oby lepsze niż pozycje lunchowe. Mam nadzieję, że to była jednorazowa sytuacja, ponieważ szkoda aby restauracja z dolnośląska kuchnią regionalną nie zachęcała smakami. Lokal dodatkowo jest przyjazny zwierzętom, co osobiście sprawdziliśmy z naszą gwiazdą Mikem 🙂

Od razu dostał miseczkę z wodą co go ucieszyło.

Galeria

Gastropub Wrocławska
ul. Szewska 59/60, Wrocław
WWW – Facebook – Instagram