fbpx
9218435423.8dd5717.ffccbd451066455b895ad46a556de368

TAKI Ramen – taki sobie

Po ostatniej przygodzie kulinarnej w stolicy, w pogoni za dobrym ramenem pozostał mi pewien niedosyt. Chciałam znaleźć zbliżony smak, który ostatnio zawładnął moim podniebieniem.

W celu poszukiwania smaku, który w stolicy zawładnął moim podniebieniem wybrałam się do knajpy Taki Ramen. Próbowałam już różnych ramenów we Wrocławiu, ale w tym lokalu jeszcze nigdy nie jadłam. Nadarzyła się więc okazja idealna. Lokal jest mały, ale na szczęście udało mi się znaleźć wolny stolik.

Spragniona japońskich smaków szybko złożyłam zamówienie:

  • Taki Shoyu / bulion wołowo-wieprzowy z sosem sojowym / długo pieczony chashu / marynowane jajko / grzyby shitake / pędy bambusa / por – 29 zł
  • Taki Tantan / bulion wołowo-wieprzowy z pastą sezamową / mielona wieprzowina na ostro / jajko marynowane / edamame / kiełki fasoli mung / por (por wymieniłam na orzeszki oraz poprosiłam ostre papryczki) – 28 zł
  • Taki Bao zestaw – 32 zł

Taki Tantan

Chciałabym napisać, że wygląda lepiej niż smakuje, ale w sumie to oczami też się go nie je… Mięso dobre o wyrazistym, ale na pewno nie o ostrym smaku. Fasolka edamame jakaś taka blada. W smaku wywar przypominał wodę. Zawiodłam się na tej zupie bo z ramenem to za dużo nie ma wspólnego. Papryczki nie były ostre. To, że są czerwone nie oznacza, że pikantne…

Taki Shoyu

Ten już wyglądał zacniej. Bardziej smakowy niż poprzedni, ale niestety czułam jakbym jadła sos sojowy wymieszany z ciepłą wodą.

Bułeczka z szarpaną wieprzowiną miała smaczne mięso. Za to bao z japońskim boczkiem miała przesmażone mięso. Bułki nie były smakowym szaleństwem, ciasto jakby nieco jeszcze trochę mogło być na parze. Wręcz miałam wrażenie jakby nie przygotowywali ich sami od A do Z. Składniki tylko na wierzchu a w środku pusto (zdjęcia w galerii).

Lokal na instagramie chwali się swoim kącikiem z różnymi przyprawami. Niestety nie ma tam mowy o świeżych ostrych papryczkach, sezamie czy nawet suszonych płatkach chilli. Same sosy napakowane chemią. To tak jakbym poszła do renomowanej polskiej restauracji zamówiła rosół i miała go doprawić miksem granulek dodających smak lub magi (żadna z tych przypraw nigdy nie gości w moim domu). Wiadomo, że jeśli wodę wymiesza się z sosami to będzie miała posmak tych sosów…

Wywar ramenu powinien być esencjonalny zależnie od tego co włożymy do środka. Jeśli gotujemy 10 l wody na jednym małym kawałku wołowiny to nie można być zaskoczonym, że jej nie czuć. Zastanawia mnie fakt skąd tam tyle ludzi. Ja trafiłam na Wasz gorszy dzień, czy może Wasi goście nie mają świadomości, jak powinien smakować dobry ramen. Wyszłam głodna i nie zaspokoiłam mojej chęci na dobrą zupę mocy. Może ekipie mogłaby pomóc wycieczka do Japonii, lub nawet jeszcze bliżej spróbowanie takich smaków w innych miastach w Polsce.

TAKI Ramen
Nowowiejska 94, 50-339 Wrocław
FACEBOOKINSTAGRAM